Ostrów Wlkp - Pasażer w bagażniku.18-latek stracił uprawnienia
To mogło skończyć się tragicznie. 18-letni kierowca Renault, który prawo jazdy posiadał zaledwie od kilku miesięcy, przewoził o jedną osobę więcej, niż dopuszczała liczba miejsc określona w dowodzie rejestracyjnym. Szósty pasażer znajdował się w bagażniku! Policjanci zatrzymali kierującego, a sprawą zajmie się sąd.
26 września w godzinach wieczornych dyżurny ostrowskiej komendy otrzymał informację o Renault, w którym miał być przewożony pasażer w bagażniku. Policjanci rozpoczęli poszukiwania pojazdu.
Samochód został zatrzymany na ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie. W Renault znajdowało się sześć osób, podczas gdy zgodnie z zapisem w dowodzie rejestracyjnym pojazd był przystosowany do przewozu pięciu osób. Szósty pasażer znajdował się w bagażniku!
Takie zachowanie stanowiło poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa przewożonej osoby. W przypadku gwałtownego hamowania, kolizji czy wypadku pasażer znajdujący się w bagażniku był szczególnie narażony na poważne obrażenia.
Za kierownicą Renault siedział 18-latek, który prawo jazdy posiadał zaledwie od kilku miesięcy. Policjanci ruchu drogowego, w związku ze stworzeniem realnego zagrożenia dla życia i zdrowia, zatrzymali mu prawo jazdy. Funkcjonariusze sporządzili również dokumentację, która zostanie przekazana do sądu.
Policjanci przypominają, że przepisy dotyczące przewożenia osób nie są formalnością. Liczba pasażerów w samochodzie musi odpowiadać liczbie miejsc przewidzianych dla danego pojazdu. Każda dodatkowa osoba przewożona w sposób niezgodny z przepisami może znaleźć się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia.
Szczególnie młodzi, początkujący kierowcy powinni pamiętać, że zdobycie prawa jazdy wiąże się nie tylko z uzyskaniem uprawnień do prowadzenia pojazdu, ale przede wszystkim z odpowiedzialnością za siebie i innych uczestników ruchu.
Bagażnik nie jest miejscem dla pasażera, a chwila brawury może mieć bardzo poważne konsekwencje. Na drodze nie ma miejsca na ryzykowne żarty, a bezpieczeństwo powinno zawsze być ważniejsze niż chęć zaimponowania kolegom.
Ewa Golińska-Jurasz/MM