Kościan - Był nietrzeźwy i ukradł samochód, ale nie zdążył uciec
Wracał spokojnie, wjeżdżając na parking, gdy w jednej chwili wszystko przestało się zgadzać. W miejscu, w którym zwykle stał jego drugi samochód, nagle go nie go było. Chwilę później zobaczył coś, co zmroziło mu krew w żyłach – jego własne auto poruszało się ulicą, a za kierownicą siedział zupełnie obcy mężczyzna. Po jego zatrzymaniu okazało się, że był on nietrzeźwy. Teraz czekają go poważne konsekwencje prawne.
Pod koniec grudnia na ul. 14 Dywizji Piechoty Wielkopolskiej w Kościanie doszło do niecodziennego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. Mieszkaniec, który wjeżdżał na parking, zauważył, że brakuje jego drugiego pojazdu. Zaniepokojony wysiadł z auta i wyszedł na ulicę, gdzie dostrzegł swój samochód w ruchu. Za kierownicą siedział nieznany mu mężczyzna.
Po chwili pojazd zgasł kilkadziesiąt metrów dalej. Właściciel natychmiast podbiegł do samochodu, jednak drzwi od strony kierowcy były zamknięte. Sprawca kradzieży wydostał się drzwiami pasażera i zaczął uciekać pieszo. Poszkodowany nie odpuścił – ruszył za nim w pościg, dogonił go i zatrzymał do czasu przyjazdu patrolu policji.
Po przybyciu policjantów okazało się, że sprawcą jest 25-letni obywatel Ukrainy, a kradzież to nie jedyne co miał na symieniu. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało aż 1,85 promila alkoholu w organizmie.
Zgłaszający oszacował wartość skradzionego samochodu marki Renault na 3500zł. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży pojazdu oraz kierowania nim w stanie nietrzeźwości. O jego dalszych losach zdecyduje sąd.
