Wągrowiec - Policjanci z Wągrowca uratowali kolejne dziecko - Aktualności - Policja Wielkopolska

Aktualności

Wągrowiec - Policjanci z Wągrowca uratowali kolejne dziecko

Data publikacji 13.07.2021

Jeszcze w pamięci wągrowieckich policjantów jest historia uratowania 16 miesięcznego dziecka w gminie Gołańcz, a tu nagle historia się powtarza w zupełnie innych okolicznościach. To pokazuje, że szybka, zdecydowana reakcja, może uratować ludzkie życie.

Wielu wczasowiczów podążających nad morze, przejeżdża przez Wągrowiec. Tędy też prowadziła trasa jadących nad Bałtyk rodzin z Kalisza. Wyjazd ten nagle został przerwany przez nieoczekiwany zwrot zdarzeń. Jadące w jednym z samochodów półtoraroczne dziecko zaczęło się dusić. Wszyscy zatrzymali się na al. Jana Pawła II.

Było kilka minut przed godziną 10:00, kiedy policjanci z Wydziału Kryminalnego przejeżdżając w pobliżu zauważyli stojącego na drodze volkswagena, chodzącą wokół niego nerwowo kobietę z telefonem i mężczyznę z małym dzieckiem. Sytuacja wyglądała jakby działo się coś niepokojącego. Zatrzymali radiowóz.

W tym samym momencie jeden z policjantów zauważył że dziecko, które było w ramionach ojca omdlało. Zapytali szybko matkę co się stało, okazało się że kobieta właśnie łączyła się z operatorem numeru alarmowego 112, aby poinformować, że jej dziecko się zachłysnęło i się dusi. Dziecko było rozpalone, jego ciało lejące, jakby utracił przytomność. Policjant chwycił dziecko i momentalnie podjął decyzję, aby zabrać malca do szpitala. Zabrał dziecko do radiowozu i wraz z ojcem na sygnale ruszyli w stronę szpitala.

Już od początku policjant nie mógł wyczuć oddechu u chłopca, próba udrożnienia dróg oddechowych była utrudniona występującym szczękościskiem. Funkcjonariusz prowadził akcję reanimacyjną powodując uciski na tyle, na ile pozwalały warunki podczas jazdy na tylnej kanapie nieoznakowanego radiowozu. Z każdą sekundą policjanci byli coraz bliżej placówki medycznej. Na rondzie obok szpitala coś się zadziało. Malec odkaszlnął i jakby złapał oddech.

Po chwili policjanci byli już z dzieckiem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, gdzie przekazali je pod opiekę medyków.

Dominik Zieliński/MŚ