Ludzie i ich pasje

Marek CIESIELSKI

Odkąd pamiętam zawsze miałem zdolności plastyczne. Lubiłem rysować i bardzo dobrze mi to wychodziło. Jednak nie rysunek, a rzeźba stała się moją życiową pasją.

Zacząłem od tzw. carvingu czyli rzeźbienia w owocach i warzywach. Pierwszym moim „dziełem” była ozdoba haloweenowa wykonana z dyni. Potem były następne: tygrys, policjant, Minionki czy Marilyn Monroe.

Po owocach i warzywach przyszedł czas na rzeźby w drewnie. Jako pierwsza powstała szopka bożonarodzeniowa, do której zainspirował mnie pobyt w Zakopanem i Liverpoolu, gdzie miałem okazje takie cuda podziwiać. Była to dość długa i żmudna praca, gdyż nie posiadałem profesjonalnych narzędzi. Wtedy z pomocą przyszła moja dziewczyna, która kupiła mi pierwsze rzeźbiarskie dłuta. Obecnie mam ich całą kolekcję, co sprawia, że czerpię z mojej pasji samą przyjemność. Dodatkowo staram się  wykonywać swoje prace z dość miękkiego drewna takiego jak olcha czy lipa, żeby ułatwić sobie pracę. Ważne, aby drewno miało odpowiednią wilgotność, bo w mokrym bardzo ciężko się rzeźbi.

Na co dzień tworzę bardzo różne rzeczy. Zarówno dekoracyjne jak i do użytku codziennego. Zrobiłem dla znajomych już m.in. kilka tablic z nazwami ulic, płaskorzeźbę z logo harleya Davidsona, wieszaki do kluczy czy np. tablicę z policyjną odznaką dla kolegi policjanta, który odchodził na emeryturę. Bardzo lubię też ozdabiać rzeźbami meble i inne domowe przedmioty takie jak stoły, krzesła, kubki, łyżki.

Stworzyłem też kilka większych projektów na tzw. specjalne okazje. Jednym z nich jest tablica upamiętniająca Władysława Pilawskiego, nestora polskiego pożarnictwa zamówioną przez  Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Rawiczu oraz rzeźba św. Michała Archanioła dla klasztoru ojców franciszkanów na Goruszkach. Celem upamiętnienia 100. rocznicy powołania Policji Państwowej wykonałem płaskorzeźbę św. Michała Archanioła - patrona Policji, która znajduje się w budynku Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu.

Mam w głowie mnóstwo nowych pomysłów na koleje dzieła. Niektóre rodzą się w mojej głowie, a niekiedy inspiracje znajduję w internecie.

Wciąż pracuję nad udoskonalaniem swoich umiejętności. Jestem samoukiem, choć nie ukrywam, że chętnie czerpię wiedzę od innych rzeźbiarzy, którzy mają swoją grupę na facebooku. Uzupełniam też swój domowy warsztat w kolejne niezbędne do tworzenia sprzęty. Mam już profesjonalny stół stolarski oraz dłuta różnej długości i o najróżniejszych profilach, by móc rzeźbić jeszcze precyzyjniej.

Rzeźba to moja pasja, mój pomysł na siebie, który wypełnia  moją każdą wolną chwilę. To przy niej się relaksuję i zapominam o trudach służby w Policji oraz problemach dnia codziennego.

Powrót na górę strony