Ludzie i ich pasje

Monika KAPERA

Monika Kapera

Od biegania po chód sportowy. Obecnie łączę te dwie konkurencje. Początek mojej przygody ze sportem, wtedy jeszcze bym to nazwała zabawy z lekkoatletyką, rozpoczął się w czasach gdy byłam uczennicą szkoły podstawowej. Bardzo interesowałam się sportem, lubiłam aktywność fizyczną a największą radością dla mnie było uczestniczenie w lekcjach wychowania fizycznego. Efektem mojej mobilizacji było reprezentowanie szkoły w zawodach międzyszkolnych w różnych dyscyplinach sportu. Najwięcej przyjemności sprawiało mi rywalizowanie w lekkoatletyce, szczególnie w biegach przełajowych. Mając 15 lat (2005) zaczęłam trenować lekkoatletykę w klubie „Gwda Piła”. Tam poznałam mojego pierwszego trenera Pana Ignacego Krzewińskiego, z którym kontynuowałam współpracę przez kilka sezonów. Właśnie trener Krzewiński, przekonał mnie abym zaczęła trenować chód sportowy. Trenując w Pile, odnosiłam swoje pierwsze sukcesy, co pozwoliło mi myśleć o dalszym rozwoju i chęci odnoszenia kolejnych sukcesów. Przełomowym dla mnie rokiem, był rok 2012, w którym to podjęłam studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach i jednocześnie związałam się z uczelnianym klubem sportowym AZS-AWF Katowice, który w dalszym ciągu  reprezentuję. Nie bez powodu wybrałam akurat ten klub. Wiedziałam, że to kolebka chodu sportowego w Polsce, gdzie trenował między innymi Robert Korzeniowski, dlatego też nie mogłam podjąć innej decyzji. Tam rozpoczęłam współpracę z trenerem Stanisławem  Marmurem. W trakcie tej współpracy uzyskałam najwyższą możliwą klasę sportową w Polsce to jest klasę mistrzowską międzynarodową. Dzięki osiągnięciu bardzo dobrych rezultatów, zaczęłam być powoływana do kadry narodowej i reprezentowania kraju na zawodach międzynarodowych m.in na Pucharze Świata w Sarańsku (Rosja) oraz w Taicang (Chiny).

Niepowodzenie z eliminacją na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro wywołało we mnie pozytywną złość sportową. Dlatego najważniejszym dla mnie celem na kolejne lata jest wyjazd na Mistrzostwa Świata oraz na zbliżające się letnie Igrzyska Olimpijskie w 2020 roku w Tokio.

Co prawda po wstąpieniu do formacji Policji moje treningi nie wyglądają w pełni profesjonalnie, ale jestem już tak doświadczoną zawodniczką, że potrafię połączyć pracę z treningami sportowymi. Poza tym moja jednostka macierzysta jest bardzo wyrozumiała i umożliwia mi rozwój również w sferze sportowej. Dzięki systematyczności i dobrej organizacji dnia wykonuję pełnowymiarowy trening, sporządzam sobie odpowiednie dietetyczne posiłki a także korzystam z odnowy biologicznej. Pracując w systemie trzyzmianowym po 8 godzin dziennie, mam wystarczająco dużo czasu, aby wykonać te wszystkie czynności. Zazwyczaj trenuję przed pracą, gdyż służby mam z reguły w nocy lub po południu. Trening jest bardzo wymagający i czasochłonny. Podczas jednej jednostki treningowej pokonuję do 26 km. W dniach wolnych od pracy, czasami udaje mi się wykonać aż dwa treningi dziennie.

Oprócz chodu sportowego startuję w zawodach biegowych służb mundurowych. Dzięki licznym sukcesom w tych rywalizacjach udało mi się zakwalifikować  do Kadry Komendanta Głównego Policji.

 

Powrót na górę strony