Dariusz DWORNICZAK - Ludzie i ich pasje - Policja Wielkopolska

Ludzie i ich pasje

Dariusz DWORNICZAK

Dariusz Dworniczak

Spoglądając na otaczającą nas rzeczywistość, nie trudno zauważyć osób , które potrzebują pomocy z uwagi na swoją niepełnosprawność czy wiek. Większość z nich o nią nie prosi, bo nie wiedzą gdzie się udać lub jest im po prostu wstyd. Kiedy byłem nastolatkiem uczęszczał ze mną do szkoły niepełnosprawny chłopak. Pomagałem mu wtedy w lekcjach. Przykro mi było gdy inni uczniowie naśmiewali się i żartowali z niego, robili głupie dowcipy. Myślę, że właśnie wtedy moje spojrzenie na osoby niepełnosprawne nabrało innego wymiaru. Zrozumiałem, że ci ludzie czerpią ogromną radość i są szczęśliwi widząc, że ktoś ich zauważa, chce pomóc w zdobyciu czegoś, czego sami nie mogą osiągnąć. Osoba niepełnosprawna jest też człowiekiem i należy jej się szacunek oraz pomoc. Przecież równie dobrze sami moglibyśmy znaleźć się w podobnej sytuacji. Wtedy też oczekiwalibyśmy wsparcia ze strony drugiego człowieka.

Kacpra poznałem będąc Kierownikiem Rewiru Dzielnicowych w Osiecznej. Od razu poczułem do niego ogromną sympatię i postanowiłem mu pomóc spełnić choć jedno jego marzenie. Chłopiec marzył bowiem, jako oddany fan klubu Lech Poznań,  zobaczyć mecz swojej drużyny na żywo.

W dniu 11 września 2016 r. zorganizowałem dla niego wyjazd na mecz Lecha Poznań. Na chłopca i jego rodzinę czekało tam mnóstwo atrakcji. Kacper miał okazję spotkać się z piłkarzami, zrobić sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia, zwiedzić cały stadion, a na koniec obejrzeć mecz. Radość, a także łzy szczęścia w oczach dziecka, były dla mnie największą nagrodą i podziękowaniem za dotychczasową pomoc i wsparcie.

Dwukrotnie zorganizowałem festyn charytatywny, a środki pozyskane w trakcie imprez przezna-czyłem na sprzęt rehabilitacyjny dla Kacpra oraz dwójki innych chorych dzieci. Udało mi się również porozumieć z jedną z leszczyńskich firm, która zadeklarowała wspieranie wszystkich trzech rodzin finansowo, tak aby dzieci mogły być regularnie rehabilitowane.

Myślę, że pomaganie również może być pasją. Widok uśmiechu na twarzy dziecka, jego szczera radość jest czymś co wręcz uzależnia i zachęca do dalszego działania.

Podsumowując - jak się chce to się szuka sposobu, a jak się nie chce to się szuka powodu. Więc szukajmy sposobów!